środa, 20 sierpnia 2014

Zaproszenie na 27. spotkanie z cyklu "Zmysły Sztuki" w Wilanowie

   W imieniu Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz Fundacji "andART" serdecznie zapraszam na 27. spotkanie z cyklu "Zmysły Sztuki", które odbędzie się 11 września 2014 r. (czwartek), o godz. 19:00, w Oficynie Kuchennej (na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, ul. St. K. Potockiego 10/16).

   Podczas spotkania, na którym będziemy gościć Jacka Maślankiewicza – znakomitego artystę malarza oraz Krzysztofa Ścierańskiego – najlepszego polskiego gitarzystę basowego, muzyka sesyjnego, kompozytora, porozmawiamy między innymi o ciągłym poszukiwaniu i spełnianiu marzeń twórczych, przetwarzaniu obrazu czy dźwięku, nasycaniu kolorem, światłem, rytmem. Będziemy poruszać tematy związane z wędrówką naszych emocji w różnych odmianach malarstwa, od muzyki rozrywkowej do unikatowych kompozycji.
   Oczywiście poczęstujemy Państwa ciastkiem, które zaprojektowali nasi goście, przy udziale kuratora projektu Andrzeja S. Grabowskiego. Mistrz cukierniczy z Oficyny Kuchennej smakowo skomponuje i wykona słodką niespodziankę o nieznanej mi wciąż nazwie...
   Przypominam, że wstęp na spotkania z cyklu "Zmysły Sztuki" jest wolny, ale liczba miejsc jest ograniczona. Spotkanie przeznaczone jest dla widzów dorosłych.
  
Przyjęcie zaproszenia na spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie wizerunku w celach promocyjnych.


I jak to zwykle bywa we wpisie dotyczącym zaproszenia, poniżej informacje przybliżające naszych gości:

Jacek Maślankiewicz (jacek.maslankiewicz@gmail.com) artysta malarz. 

   Malował od wczesnych lat dziecięcych pod kierunkiem ojca – artysty malarza Ireneusza Maślankiewicza. W czasie studiów rozwijał swój talent w pracowniach Jana Lisa, Bohdana Urbanowicza, Rajmunda Ziemskiego. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom uzyskał w 1979 roku. 
   Prezentował swoje prace podczas 169 pokazów zbiorowych oraz 29 wystaw indywidualnych w Polsce i innych państwach europejskich. 
   Brał udział w kilkudziesięciu realizacjach ekspozycji i akcjach malarskich w ramach działalności Stowarzyszenia Ruchu Artystycznego „ŚWIAT” (1987-1992), grup artystycznych: R.O.M., MA.RA, HOOVERA, YOUNG at ART, SYMFONIA, ART VISUAL DANCE. 
   Jego prace znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych, galeryjnych i prywatnych zarówno w Polsce, jak i na świecie, m.in.: w Zbiorach Watykańskich, w Muzeum Miejskim w Gorzowie Wielkopolskim, Muzeum w Lęborku, Muzeum Okręgowym w Siedlcach, w kolekcji Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie, BWA w Koszalinie, Galerii Miejskiej w Kołobrzegu, w ABN Bank w Amsterdamie, A.L.A.M. Nuyten Gallery w Holandii, w prywatnej kolekcji państwa Agnieszki i Jacka Majdax. 
   Od maja 2010 roku piastuje funkcję Prezesa Zarządu Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków.
   Pełnił funkcję Przewodniczącego Kapituły Nagrody im. Jana Cybisa. Był Członkiem Kapituły Nagrody Cypriana Kamila Norwida oraz Nagrody dla Młodych Twórców im. Eugeniusza Eibischa, jak również Członkiem Jury Olimpijskiego Konkursu Sztuki MKOl i Konkursu „Wawrzyn Olimpijski” PKOl.

Więcej na: 



Krzysztof Ścierański (krzysztof@scieranski.com.pljest od dwudziestu lat najlepszym polskim basistą, co potwierdza doroczny ranking miesięcznika Jazz Forum. Króluje tam, w swojej kategorii, chyba od zawsze. 
   Jego solowe koncerty to dawka niesamowitej energii, ciepła, wrażliwości, właściwie poezji basowej. Dla każdego, kto choć raz był świadkiem jego występu, świat nigdy nie będzie już wyglądał jak przedtem. Urzeka osobowością i szczerością. Trudno powiedzieć, że gra - on maluje swoje utwory. To określenie doskonale oddaje klimat i subtelną jakość doznań z tym związanych. 
   Jako kompozytor, ma umiejętność ciągłego przetwarzania swojej muzyki, przez co jest ona ciągle żywa, zaskakująca oryginalnością. Część kompozycji Ścierańskiego stała się kanonami naszej muzyki rozrywkowej. „Jak ołów” oraz „Brzydcy” to przeboje wyśpiewane przez Grażynę Łobaszewską. Również w repertuarze Ewy Bem znalazła się jego kompozycja „Pomidory”. Marek Bałata, Kuba Badach, Agnieszka Hekiert – to kolejni wokaliści goszczący na jego płytach. 
   Krzysztof jest niekwestionowanym autorytetem dla wielu, nie tylko polskich, muzyków a zwłaszcza basistów. Techniki, które wprowadził w grze na basie elektrycznym, budzą podziw i inspirują do ćwiczeń i poszukiwań. 
   Jako pierwszy w naszym kraju zaczął koncertować solo. 
   Przy pomocy elektroniki, wcześniej prostych urządzeń, a w tej chwili zaawansowanej techniki w systemie MIDI, tworzy dźwięki niepodobne do niczego znanego wcześniej. 
   Jego utwory wiążą wiele różnych stylów, choć muzyk ten jest określany mianem jazzmana. Oczywiście jest i jazz, ale nie tylko. Kompilacja muzyki funk z rytmami Południowej Afryki, salsa, rytm'n'blues. Do tego należy dodać, że utwory grane przez Krzyśka na koncertach są niepowtarzalne, gdyż mimo zachowania formy, zmieniają się w zależności od tego w jakim miejscu gra i dla jakiej publiczności. 
   I trochę muzyki. Płyta „Night Lakes” jest spełnieniem młodzieńczych marzeń Krzysztofa Ścierańskiego. Jako początkujący muzyk marzył o tym, aby zostać gitarzystą w jakimś zespole, komponować, koncertować i zwiedzać świat. Przez wiele lat udawało mu się spełniać swoje marzenia, ale tylko jako gitarzyście basowemu. Dopiero teraz marzenie to zostało spełnione i Krzysztof nagrał płytę jako gitarzysta solowy.



Więcej na: 

czwartek, 12 czerwca 2014

Informacja dotycząca lipcowego spotkania z cyklu "Zmysły Sztuki" w Wilanowie

   Drodzy Czytelnicy, Miłośnicy, Sympatycy i Uczestnicy "Zmysłów Sztuki",


   Z przykrością informuję, że z przyczyn od nas niezależnych, spotkanie z cyklu "Zmysły Sztuki" zaplanowane na 3 lipca br. nie odbędzie się. 
   Przerwa wakacyjna potrwa do 11 września br. (czwartek), czyli do dnia, na który planujemy kolejne "Zmysły Sztuki". Uchylając rąbek tajemnicy, zdradzę, że naszym gościem będzie Jacek Maślankiewicz - artysta malarz. Więcej informacji pojawi się na blogu już w sierpniu.
   Życzymy Państwu spokojnego delektowania się Sztuką podczas wakacyjnych podróży.
   
   Chętnych zapraszamy na kurs malarstwa i rysunku w ramach Królewskiej Akademii Sztuki. Więcej informacji o kursie na: link. Ostatnie wolne miejsca!

Barbara A. Maciążek

czwartek, 5 czerwca 2014

Czy ograniczenia pomagają kreatywności? - recenzja z 26. spotkania z cyklu "Zmysły Sztuki" w Wilanowie

   W Oficynie Kuchennej obecnie króluje pełne rozmachu malarstwo. Oczywiście rozmachu na miarę wnętrza. Ponieważ ogranicza nas metraż, to prezentujemy jedynie pięć dzieł autorstwa Józefa Krzysztofa Oraczewskiego – jeden obraz zdecydowanie dużego formatu oraz cztery mniejsze, choć trudno je nazwać małymi. Krzysztof preferuje monumentalność, przestrzenność, czy to w malarstwie, czy w instalacjach, które uczestnicy 26. „Zmysłów Sztuki” mogli dodatkowo zobaczyć na prezentacji multimedialnej. Oczywiście nie ograniczyliśmy się do samego oglądania. Mogliśmy wysłuchać komentarza autora, anegdot i ciekawostek związanych z każdą z prezentowanych prac. Nie obyło się bez wzruszeń, wspomnień, ale i żartów, co pokazuje jak ważne są emocje nie tylko w procesie twórczym, ale także podczas odbioru sztuki.

Od lewej: Józef Krzysztof Oraczewski, 
Maciej Zieliński, Andrzej S. Grabowski
fot. Paweł Szymon Komorowski
   Zachęcam do zajrzenia na stronę www.oraczewski.pl, gdzie prezentowane są zarówno obrazy, jak i instalacje, wybrane z ogromnego dorobku twórcy. Polecam zwrócić szczególną uwagę na największe indywidualne prezentacje artystyczne, bo niewątpliwie potwierdzają one rozmach tak charakterystyczny dla Krzysztofa.
   Krzysztof to tytan pracy, a jego obszerna pracownia pewnie wkrótce okaże się za mała, ponieważ wszystko wskazuje na to, że pomysłów ma nieskończoną ilość. Mimo że żartuje, iż wszystko mu już się w sztuce udało, to jego potrzeba tworzenia jest tak silna, że prawdopodobnie jeszcze coś takiego wymyśli, co zaskoczy odbiorców.
   Spośród wszystkich instalacji autorstwa Krzysztofa największe wrażenie zrobił na mnie „Ptak”, którego wprawdzie widziałam jedynie w katalogu i na stronie internetowej, ale mimo wszystko, dla mnie wygląda tak, jakby za chwilę miał się uwolnić z otaczających go murów sali wystawienniczej... Wystarczy przymrużyć oczy, a skrzydła zaczynają falować. 
Józef Krzysztof Oraczewski i instalacja "Ptak"
fot. Paweł Szymon Komorowski
   Podobnie jest z pegazem prezentowanym w Oficynie Kuchennej. Gdyby nie ograniczająca go rama, to pewnie pogalopowałby do wilanowskiego parku. Prawie słychać świst wiatru w jego skrzydłach i tętent kopyt. 
   Temat koni także przewinął się podczas naszego spotkania przy okazji instalacji „Pneumatyki” i Mistrzostw Świata w Powożeniu Zaprzęgami Parokonnymi. Krzysztof opowiedział historię związaną z postrzeganiem warsztatu artysty. Dla niektórych odbiorców realistyczny portret konia świadczy o umiejętnościach, podczas gdy dla twórcy tak dojrzałego artystycznie jak Krzysztof, to raczej cofanie się do akademickiego ćwiczenia. Ale dlaczego by nie, chociaż szkoda, bo czas poświęcony na realistyczne odtwarzanie rzeczywistości, to czas stracony. Można go przecież wykorzystać bardziej twórczo.
Pegaz w tle
fot. Paweł Szymon Komorowski
   A kiedy mowa o działaniach twórczych, to główny nurt aktywności artystycznej Józefa Krzysztofa Oraczewskiego można określić jako rodzaj artystycznego dziennika, swoisty zapis historii, tego, co rozgrywa się tu i teraz, komentarz artysty do wydarzeń społeczno-politycznych. Jednocześnie, część prac w pewnym zakresie jest uniwersalna. Na przykład instalacja „Koń Trojański” może być odczytana w każdej przestrzeni, w której dochodzi do przemiany, przewrotu, czy „Drzewo Życia”, której nazwa jest powszechnie zrozumiałym symbolem.
   Zauważyłam, że w pracach Krzysztofa powraca od czasu do czasu motyw biało-czerwony, co wydaje się podkreślać i jego polskość, i wspomniane przeze mnie wyżej „tu i teraz”, jak np. instalacja „Biało-Czerwona” czy „Las Brzozowy i Biało-Czerwony Ptak”, prezentowany na przełomie stycznia i lutego br. w Galerii DAP, Dom Artysty Plastyka w Warszawie.
   Może nie widać tego wszystkiego na eksponowanych w Oficynie Kuchennej obrazach, które przenoszą nas raczej w zaprzęgniętą w ognistego pegaza magiczną przestrzeń niesamowitych, przetworzonych malarsko, aż świecących kolorem, bram, fasad, detali architektonicznych. Jednak osoby, które uczestniczyły w „Zmysłach Sztuki” miały okazję niejako doświadczyć emocjonalnie wielkoformatowej, zaangażowanej sztuki.
Józef Krzysztof Oraczewski opowiada coś zabawnego;
po prawej: Maciej Zieliński i Andrzej S. Grabowski
fot. Paweł Szymon Komorowski
   W inną przestrzeń przenosi nas także muzyka Macieja Zielińskiego. To właśnie on wspomniał, że ograniczenia są bardzo ważne w kreatywności. Takie stwierdzenie przywodzi mi na myśl dawne kabarety, twórców, którzy w czasie cenzury potrafili odpowiednie dać rzeczy słowo. Jakiż inteligentny był to humor, jaki błyskotliwy. Teraz, kiedy nie ma żadnych ograniczeń, kiedy nie trzeba szukać słów, kabaret – przynajmniej mnie - nie śmieszy, nie pobudza do refleksji, a wręcz przeciwnie - zawstydza. Jest siermiężny i wprost. W tym przypadku można pokusić się o stwierdzenie, że wolność zabija kreatywność.
   Maciej, który jest kompozytorem wszechstronnym, poruszającym się od muzyki poważnej, filmowej i teatralnej, przez piosenki, aż do muzyki do produkcji telewizyjnych i reklam, także działa z rozmachem. I co ciekawe, jego zdaniem, wbrew powszechnemu wyobrażeniu, łatwiej jest napisać muzykę na orkiestrę, niż na jeden instrument, np. flet. Jakie wyzwanie dla kreatywności! Jak poprowadzić utwór, który będzie wykonany na jednym instrumencie, aby zaintrygował, zatrzymał słuchacza i jeszcze wywarł na niego wpływ? To trochę jak monodram, gdzie wiele oczywiście zależy od aktora, ale nawet najlepszy aktor nie zdoła z kiepskiego tekstu zrobić arcydzieła.
Zasłuchani...
fot. Paweł Szymon Komorowski
   Zresztą, jak się zastanowić, to w muzyce nie tylko muzyka jest ważna. Kiedy utwór zostanie skomponowany, potrzebni są wykonawcy. Dopiero połączenie dzieła muzycznego - kompozycji i muzyków daje muzykę. Ale to nie koniec. Po napisaniu i wykonaniu utworu następuje faza słuchania. Tak oto mamy już trzy wersje dzieła – kompozytora, muzyków i słuchacza. Jednak to jeszcze nie wszystko. Pamiętajmy o krytykach. Ten etap wypada różnie. Maciej słusznie zauważył, że rzadko mamy do czynienia z pozytywną krytyką. Dlaczego? Bo chwalenie jest zbyt ryzykowne. A jeśli okaże się, że to, co krytyk pochwalił, wcale nie jest dobre?
   Po spotkaniu, już w domu, wysłuchałam „V Symphony”, o której była mowa na „Zmysłach Sztuki”. Polecam film promocyjny, w którym kompozytor opowiada o utworze, o współpracy z wykonawcami, zdradza inspirację i uchyla rąbka tajemnicy tworzenia (link: o "V Symphony"). Kiedy zna się motywację twórcy, kolejne kroki w powstawaniu utworu, jego budowę, zupełnie inaczej odbiera się muzykę, na co innego zwraca się uwagę. Wiedziałam, że muzyka jest związana z matematyką, ale dopiero dzięki „V Symphony” zrozumiałam o co w tym związku chodzi. Można by się pokusić o stwierdzenie, że w tej symfonii dużo jest numerologii, ale i symetrii, jak również niespodzianek charakterystycznych dla „piątki”.
Okładka płyty "V Symphony"
(źródło: maciejzielinski.pl)
   Ponieważ interesuje mnie muzyka filmowa, to ten wątek w twórczości Macieja jest dla mnie szczególnie ciekawy (http://maciejzielinski.pl/film). Często muzyka w filmie sprowadzana jest do roli ilustracji, dekoracji, czy czegoś doklejonego, elementu w tle. Dla mnie muzyka w filmie jest czymś wręcz niezbędnym i nie chodzi mi o proste środki wyrazu, werble wzmacniające napięcie, ale o coś, co jednocześnie może funkcjonować także poza filmem. Tak jest z utworami pisanymi przez Macieja, który powiedział, że stara się wspierać muzyką ideę, którą chce przekazać reżyser. I to rzeczywiście słychać w tworzonej przez niego muzyce filmowej, że wspomnę tu o "Grach ulicznych", "Dublerach" czy utworach nieco lżejszych, np. z filmów "Nigdy w życiu" i "Tylko mnie kochaj". 
"Skrzydlate Legato"
fot. Tatiana
   Tak oto mieliśmy ucztę dla oczu, uszu, a także dla ducha, bo nie zabrakło emocji i wzruszeń, oraz oczywiście i dla ciała. Nasi goście przygotowali artystyczne ciastko, jedyne w swoim rodzaju - „Skrzydlate Legato”. Smak tym razem bardzo zaskoczył, bo czekoladowa słodko-gorzkość, czyli część czarna, była przełamana słonością części białej. Nie zabrakło także przedniego tokaju o wspaniałym bukiecie... Wszystkie zmysły zostały pobudzone.
   Dziękujemy każdemu, kto wspiera nas w tworzeniu „Zmysłów Sztuki”, a szczególnie Arkadiuszowi Bachanowi z firmy Per Aarsleff Polska, Tadeuszowi Sawickiemu z firmy Savel, będącej wyłącznym dystrybutorem Winsor & Newton, Jarkowi Uścińskiemu, zarządzającemu Oficyną Kuchenną, Jerzemu Sztylerowi z Winiarni Lippóczy Pince, Stanisławowi Kozyrze z firmy Bodoni oraz Pawłowi Jaskanisowi, dyrektorowi Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   Serdecznie dziękujemy wszystkim sympatykom „Zmysłów Sztuki”, stałym gościom, na których zawsze możemy liczyć, oraz wszystkim tym, którzy pojawiają się po raz pierwszy, by potem uczestniczyć w kolejnych i kolejnych spotkaniach. 
   A kolejne spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki”, na które Państwa zapraszam, już 3 lipca br. Gościć będziemy Andrzeja Strumiłłę – wybitnego artystę malarza, grafika oraz Sylwię Lorenc – znakomitą flecistkę. Wkrótce więcej informacji na ten temat. 
   Zapraszam Państwa także na stronę "Zmysłów Sztuki" na Facebook'u, gdzie będzie można zobaczyć galerię zdjęć z ostatniego spotkania. Poniżej zamieszczam jeszcze kilka fotografii, które zrobili dla nas Paweł Szymon Komorowski i Tatiana Zielińska.



Józef Krzysztof Oraczewski udziela wywiadu dla Bemowo.fm -
rozmawia Patryk Świerlikowski, przysłuchuje się syn Krzysztofa
fot. Paweł Szymon Komorowski

Przed spotkaniem
fot. Paweł Szymon Komorowski


Schodzą się goście
fot. Paweł Szymon Komorowski

Andrzej S. Grabowski - kurator i twórca "Zmysłów Sztuki"
fot. Paweł Szymon Komorowski

doc. dr Robert Pietrusiński i Anna Kujawska
fot. Paweł Szymon Komorowski

Jadwiga Maciążek i autorka tegoż bloga - Barbara A. Maciążek
fot. Paweł Szymon Komorowski

Anna Polarusz
fot. Paweł Szymon Komorowski

Jacek Maślankiewicz
fot. Paweł Szymon Komorowski

Dagmara Oraczewska
fot. Paweł Szymon Komorowski

Fasady
fot. Paweł Szymon Komorowski

Mowa o czymś zabawnym
fot. Tatiana Zielińska

W podziękowaniu obraz dla Kasi Fila -
za przekazanie 
papieżowi Janowi Pawłowi II  obrazu Józefa Krzysztofa Oraczewskiego
fot. Tatiana Zielińska


Kasia Fila i Józef Krzysztof Oraczewski -
wręczenie repliki obrazu przekazanego
papieżowi Janowi Pawłowi II
fot. Tatiana Zielińska
Barbara A. Maciążek

wtorek, 3 czerwca 2014

W oczekiwaniu na gości... W oczekiwaniu na... recenzję.

   Zanim pojawi się recenzja z ostatniego spotkania (czyli jutro, z większą porcją zdjęć), zamieszczam fotografię, która mnie zauroczyła. Pani Tatiano, dziękujemy!
   Kilka minut przed rozpoczęciem spotkania, czekamy na gości...
  
fot. Tatiana Zielińska


środa, 7 maja 2014

Zaproszenie na 26. spotkanie z cyklu "Zmysły Sztuki" w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

   29 maja 2014 roku, godz. 19:00, na 26. spotkaniu z cyklu „Zmysły Sztuki”, w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (Oficyna Kuchenna) gościć będziemy Józefa Krzysztofa Oraczewskiego – artystę malarza, twórcę instalacji przestrzennych oraz Macieja Zielińskiego – kompozytora, aranżera, producenta muzycznego.

   Podczas spotkania porozmawiamy między innymi o różnorodności w malarstwie i w muzyce, gdyż naszych twórców łączy właśnie różnorodność zainteresowań. Będziemy poruszać tematy związane z malarstwem sztalugowym, malarstwem wielkoformatowym, rysunkiem i grafiką, instalacjami przestrzennymi, jak również z muzyką poważną, symfoniczną, teatralną, muzyką do filmów fabularnych i reklamowych, piosenek czy produkcji telewizyjnych.
  Oczywiście poczęstujemy Państwa ciastkiem, które zaprojektowali nasi goście, przy udziale kuratora projektu Andrzeja S. Grabowskiego. Mistrz cukierniczy z Oficyny Kuchennej smakowo skomponuje i wykona słodką niespodziankę o pięknej nazwie "Skrzydlate Legato".
   Zapraszam serdecznie w imieniu dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Pawła Jaskanisa oraz Fundacji "andART", współorganizatora spotkań z cyklu "Zmysły Sztuki".
  Wstęp wolny. Liczba miejsc ograniczona. Spotkanie dla widzów dorosłych.


   Przyjęcie zaproszenia na spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie wizerunku w celach promocyjnych.

I zgodnie z tradycją trochę więcej niż kilka słów o naszych gościach:

Józef Krzysztof Oraczewski (info@oraczewski.pl) - jeden z najbardziej cenionych współczesnych artystów malarzy polskich, rozpoznawalny dzięki podejmowanym ważkim tematom artystycznym, jak również dzięki stosowanym technikom twórczym, wielkoformatowym obrazom oraz przestrzennym instalacjom, których tematem są również ważne wydarzenia polityczne. Uprawia malarstwo sztalugowe, malarstwo wielkoformatowe, rysunek i grafikę. Osobną i zarazem bardzo wysoko ocenianą dziedziną jego twórczości są instalacje przestrzenne (np.: „Koń Trojański”, „Drzewo Życia”, „Skala Ludzka”, „Pompejańska”, „Pamięci Ojca”, „Ptak”, „Dotknięcie Anioła”). 
   W 1975 r. ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, uzyskując wiele nagród i wyróżnień. W 1977 r. uzyskał dyplom Studium Scenografii Teatralnej i Filmowej u profesora Józefa Szajny.
   Za twórczość oraz zasługi w dziedzinie sztuki w 1999 roku otrzymał „Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski”.
   Brał udział w ponad 50-ciu wystawach indywidualnych oraz w licznych ekspozycjach zbiorowych na całym świecie.
   Wystawy wspólne z: Wiktor Vasarely, Wilfrid Polke, Cezar Manrique, Gunter Grass, Andy Warhol.
   Największe indywidualne prezentacje artystyczne:
  • wystawa w Muzeum Mikołaja Kopernika (Frombork ‘85), uznana za największą dotychczasową prezentacje indywidualnego artysty w okresie powojennym, którą odwiedziło ponad pięćset tysięcy zwiedzających; 
  • wystawa w Muzeum Sztuki Współczesnej – Herzlija (Izrael ‘93); 
  • Landesmuseum Volk und Wirtschaft w Düsseldorfie (Niemcy ‘97), uznana za największą prezentację polskiego artysty w czasach powojennych; 
  • indywidualna wystawa w Galerii ZPAP (Warszawa, 2014); 
   Obrazy Józefa Krzysztofa Oraczewskiego znajdują się w kolekcjach wielu instytucji i firm (m.in.: Kancelaria Prezydenta RP, Heidelberg Polska, Bank PKO, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy), w zbiorach prywatnych (np. kolekcja Papieża Jana Pawła II, Prezydenta Lecha Wałęsy, Prezydent Aleksandra Kwaśniewskiego i Jolanty Kwaśniewskiej, Prezydenta Ronalda Reagana, Prezydenta Johanesa Rau (Niemcy), Martiny Navratilovej), w zbiorach muzealnych w kraju i zagranicą (m.in.: w Muzeum Narodowym Washington (USA), Muzeum Sztuki Współczesnej Herzliya (Izrael), Muzeum Sztuki Współczesnej Bochum (Niemcy), Muzeum Sztuki Współczesnej Lanzarote (Hiszpania), Muzeum Narodowym w Poznaniu, Muzeum we Fromborku, Toruniu).
   Więcej na: www.oraczewski.pl  

Maciej Zieliński jest wszechstronnym kompozytorem, aranżerem i producentem muzycznym. Komponuje muzykę poważną, filmową i teatralną, piosenki oraz muzykę do produkcji telewizyjnych i reklam.
   Za twórczość poważną zdobył wiele nagród w konkursach kompozytorskich, w tym dwie międzynarodowe.
   Szerokiej publiczności znany jest jako kompozytor muzyki filmowej do wielu filmowych hitów ostatnich lat.
   Napisał muzykę do kilkuset filmów reklamowych, nagrodzonych nagrodami Tytan'93 i Kreatura'2000.
   Jest autorem wielu piosenek. Współpracował m.in.: z Kayah, Anią Dąbrowską, Beatą Kozidrak i Krzysztofem Krawczykiem.
  Więcej na: http://maciejzielinski.pl
   I fragment twórczości poważnej Macieja Zielińskiego:


...i dla odmiany coś z filmu - "Nigdy w życiu" i "Tango de Amor":